poniedziałek, 30 maja 2016

Faszerowany bakłażan z makaronem i pieczarkami Łabimex bakłażan




Lato. Zaczął się sezon na świeże warzywa. Nie wszystkie, niestety. Bakłażany wciąż są sprowadzane, choć można wyszukać, na sklepowych półkach,  bakłażany z upraw pod osłonami. Warto je wykorzystać do jednogarnkowego dania, choć zastosowań mają mnóstwo.

Produkty:

  • 500 g mięsa mielonego 
  • 1 cebula
  • 1 papryka
  • 2 pomidory
  • 1/2 słoika pieczarek naturalnych krojonych
  • 200 g mozzarelli
  • 3 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • Oregano, bazylia
  • słoiczek przecieru pomidorowego
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki oliwy
  • 1l wody lub wywaru warzywnego
  • ok 200 g makarony

Przygotowanie:


Bakłażana przekrawamy wzdłuż i wydrążamy środek. Wnętrze bakłażanów solimy i odstawiamy na 20 min, żeby warzywo nie było gorzkie.

Siekamy cebulę, kroimy paprykę i pomidory, czosnek przeciskamy przez praskę. Miąższ bakłażanów kroimy w kostkę. Cebulę podsmażamy na łyżce oliwy, aż się zeszkli. Mięso doprawiamy solą, pieprzem i papryką i dodajemy do cebuli. Mieszkamy, dodajemy czosnek, ostrą paprykę oraz przecier pomidorowy, a na końcu środek z bakłażana i pieczarki. Wszystko smażymy ok 10-15 min.

Wydrążony bakłażan opłukujemy wodą. Przygotowany farsz kładziemy do bakłażana, którego układamy w brytfance. Wszystko zalewamy wodą lub wywarem warzywny, między bakłażany wsypujemy makaron. Naczynie nakrywamy folią aluminiową.

Wszystko pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez ok. 30 min. Pod koniec pieczenia zdejmujemy folię, dodajemy kawałki mozzarelli i dopiekamy jeszcze przez 5-10 min. Przed podaniem danie posypujemy świeżymi ziołami.


Rada Małgosi


Na rynku istnieją, podobno, bakłażany bez gorzkiego smaku. Prawdę mówiąc, ja na takie nie trafiłam. Polecam, więc warzywo przekroić, posolić, odstawić na 20 min. Po tym czasie, na warzywie, zobaczymy ciemne, brązowe krople. To sak z goryczą. Spłukanie uwolni bakłażana od nielubianego posmaku.

wtorek, 26 kwietnia 2016

Klopsiki z fileta indyka

Każda nowość cieszy. Szczególnie gdy cały zespół pracował przy niej, wcielając w życie najlepsze pomysły. Praca była ciężka, nie obyła się bez zwad i zmuszała do wielu prób i badań, ale możemy ogłosić, że w magazynach firmowych pojawiły się trzy, niezwykle smakowite propozycje podania klopsów z fileta indyka.
  • Klopsiki z fileta indyka w sosie pomidorowym
  • Klopsiki z fileta indyka w sosie grzybowym z pieczarkami
  • Klopsiki z fileta indyka w sosie pieczeniowo-ziołowym

Nasza
 nowość to 12 klopsików w gęstym, smacznym i niezwykle aromatycznym sosie. To propozycja dla wszystkich smakoszy, którzy cenią sobie wyjątkowy smak, niebanalne połączenia oraz wysoką jakość produktów. Klopsiki, jako dania gotowe, na pewno polubią wszyscy, dla których liczy się czas przygotowania posiłku, a którzy nie chcą jednocześnie rezygnować z domowych posiłków. Ich jakość pozwoli nie tylko nakarmić rodzinę, ale również nie da powodu do zawstydzenia przed gośćmi.

Dlaczego wybraliśmy filet z indyka?

Długo zastanawialiśmy się jakie mięso powinny zawierać nasze nowości. Z uwagi na to, że produkty używane przez nas do wyprodukowania dań gotowych pochodzą od lokalnych producentów, wiedzieliśmy, że mięso będzie najwyższej jakości. Świeże, odpowiednio przygotowane, poddane obróbce zgodnej z najnowszymi technologiami. Wiedzieliśmy też, że nasze produkty muszą być smaczne, ale i możliwie zdrowe. Dlatego postawiliśmy na mięso drobiowe. Wybraliśmy indyka!

Zaletą tego mięsa jest niska zawartość tłuszczy i duża zawartość białka. Mięso z indyka ma też mało kolagenu i jest dietetyczne. Zawarty w nim tłuszcz jest łatwostrawny i przyswajalny przez organizm. Zawiera kwasy nasycone, które są niezbędne w dobrej diecie. Jeden ze związków znajdujących się w mięsie indyczym, jak wykazują badania dr. Michaela Plattena może pomagać w leczeniu stwardnienia rozsianego. 

Ponadto mięs to zawiera chrom, który wpływa na regulację stężenia glukozy we krwi. Jest więc mięsem polecanym dla cukrzyków, osób cierpiących na nadwagę oraz z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej. W składzie posiada fosfor, który reguluje gospodarkę wodną, potas, odpowiedzialny za stan kości, uwalnianie energii i wchłanianie składników odżywczych oraz magnez, który wspomaga dotlenienie komórek. Mięso to ma dużo żelaza oraz cynku, który wspiera system immunologiczny i reguluje zmysł smaku. Mięso indycze zawiera również witaminy z grupy B: niacynę, ryboflawinę i tiaminę, które są niezbędnych do wzrostu i prawidłowego rozwoju układu nerwowego oraz do utrzymania ogólnej sprawności organizmu. Jest ono ważnym źródłem witaminy B12, która pomaga tworzyć czerwone krwinki.
Jest polecane przy dietach antyalergicznych oraz niskokalorycznych.

Poza tym mięso z indyka jest proste w przygotowaniu. Jego przetworzenie jest na tyle szybkie, że nie wymaga długotrwałego gotowania czy smażenia, co znacznie ogranicza ewentualne straty związków pokarmowych. Trzeba uważać, żeby nie przesuszyć mięsa, ale nasze technologie opracowaliśmy na tyle dobrze, że jest to wręcz niewykonalne.

Ponadto wybór mięsa indyczego dał nam szerokie możliwości doboru składników do sosów. Mięso z indyka doskonale komponuje się bowiem z dodatkami słodkimi, słonymi, pikantnymi, ziołowymi. Daje możliwości eksperymentowania i doprowadzania jego delikatnego smaku na prawdziwe wyżyny doznań kulinarnych.

Wybraliśmy filet z indyka, ponieważ wymaga on krótkiej obróbki termicznej, przy której nie traci żadnych swoich walorów. Jest dietetyczne, niskoenergetyczne i łatwostrawne a przy tym ubogie w tłuszcz a bogate w łatwo przyswajalne białko.



Co powodują nasze klopsiki?

To pytanie przewrotne. Każdy odpowiedziały na nie, że klopsiki powodują zaspokojenie głodu. My jednak wiemy, że nie tylko.
Nasze klopsiki łagodzę zły nastrój, pomagają przezwyciężyć depresję, likwidują problemy z zasypianiem i przyspieszają regenerację organizmu. Jak to możliwe? Mięso indyka zawiera L-tryptofan, który jest aminokwasem korzystnie wpływającym na nastrój. To właśnie ten aminokwas zwiększa wytwarzanie melatoniny i serotoniny, które utrzymują dobry stan psychiczny. L-tryptofan również uspokaja.


Jedzmy więc klopsiki z fileta indyka, a będziemy zadowoleni przez cały dzień.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Sos musztardowy z pieczarkami Łabimex






Standardowym dodatkiem do wszystkich mięs są sosy. Zazwyczaj to sosy ciemne, przygotowywane przy obróbce mięsa.  Są gęste, zawiesiste, aksamitne i głębokie w smaku.

Dziś proponuję sos musztardowy – bardzo dobry, niezwykle prosty w wykonaniu i wykwintny. Jest idealnym dopełnieniem dań, które, dzięki niemu, zyskują nowego smaku. Nawet tradycyjne bitki zamieni w danie specjalne, które oczaruje wszystkich gości. Szczególnie, że w zależności od rodzaju zastosowanej musztardy można eksperymentować z ostatecznym smakiem sosu.

Dla podkreślenia wykwintności sosu oraz dopełnienia go delikatnością grzybów, do podstawowego przepisu dodałam posiekane pieczarki marynowane Łabimex.

Ciekawostka Małgosi:

Jak podaje Wikipedia, musztarda powstaje przez połączenie, najczęściej zmielonych, ziaren gorczycy i octu, z niewielką ilością soli i cukru do smaku. Poprzez zastosowanie różnych gatunków gorczycy i sposobu ich mielenia a także a także proporcji ich zmieszania, powstało wiele odmian musztardy, m.in.:
  • Stołowa – na ogół łagodna lub lekko pikantna, jasna, popularna odmiana musztardy;
  • Musztarda sarepska – tworzona z gorczycy sarepskiej, uprawianej głównie w Rosji; średnio ostra, widoczne połączenie gorczycy jasnej i ciemnej.
  • Kremska  – bardzo drobno mielona, delikatnie słodka i łagodna w smaku;
  • Dijon – bardzo ostra i zdecydowana w smaku, zamiast octu używane jest białe wino (w oryginalnej recepturze z XIX w. był to moszcz winny);
  • Francuska  – większość ziaren gorczycy pozostaje w całości, użyty do produkcji jest ocet winny, często dodatkiem jest także wino, musztarda jest na ogół łagodna w smaku;
  • Bawarska  – charakterystyczny jest lekko pikantny i słodki smak;
  • Rosyjska – zazwyczaj bardzo ostra, z dodatkiem czarnej ostrej gorczycy.


Do tego dania użyłam musztardy francuskiej.

Bitki wieprzowe z sosem musztardowym

  • 50 dag możliwie jak najgrubszych polędwiczek wieprzowych 
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki oleju
  • sól, pieprz

Sos:

  • 1 szklanka słodkiej śmietany 18%
  • 3 łyżki siekanych pieczarek marynowanych Łabimex
  • 1 łyżka musztardy miodowej
  • 2 łyżki musztardy z całymi ziarnami gorczycy


Polędwiczki wieprzowe kroimy na 1,5 cm plastry. Spłaszczamy mięso nie używając tłuczka, solimy i pieprzymy.

Na patelni rozgrzewamy masło z olejem i smażymy mięso po 1-2 minut z każdej strony. Odstawiamy je pod folię, do „odpoczynku” lub na kilka minut wkładamy do piekarnika, jeśli lubimy bardziej dopieczone kawałki.

Do podgrzewanej w rondelku śmietany dodajemy obie musztardy, posiekane pieczarki marynowane Łabimex i wszystko doprawiamy solą i pieprzem. Cały czas mieszając zagotowujemy wszystko nie dopuszczając do zagotowania się sosu.

Mięso z sosem podajemy najczęściej do piure z ziemniaków.

Sekret Małgosi:

Do smażenia trzeba używać odpowiedniego rodzaju tłuszczu. Przy wyborze powinniśmy się kierować tzw. współczynnikiem dymienia. Są jednak dania, gdzie masło zdaje się być niezastąpione, a jego orzechowy posmak wręcz nieodzowny. Wyjściem z sytuacji jest zastosowanie masła ghee – rodzaju masła klarowanego. Jeśli nie mamy go pod ręką możemy użyć zwykłego masła zmieszanego z olejem. Olej podwyższa współczynnik dymienia tłuszczu, jednocześnie pogłębiając swój smak, smakiem maślanym.


wtorek, 5 stycznia 2016

Kaszotto z kaszy bulgur z pieczarkami naturalnymi krojonymi





Już dawno zauważyłam, że na blogu pojawia się sporo przepisów z makaronem. Lubię go i często używam. Nie mogę jednak pozwolić, żebyście pomyśleli, że dania Łabimex pasują jedynie do makaronu. 

Od jakiegoś czasu, na polskie stoły powraca kasza. Dotąd była zapomniana, w większości przypadków kojarzyła się z biedą, wielu osobom przypominała kipiący gar „gryczanki” na kuchni węglowej – nieco przypalony, niezbyt pachnący, o nieprzyjemnym smaku. Zapomnieliśmy więc o niej, wybierając ryż, makaron i ziemniaki. Na szczęście moda jest przewrotna, to, co zdawało się przeminąć, powraca w glorii chwały. Tak jest z kaszami. Szczególnie, że kasze są zdrowe, zawierają węglowodany, składniki mineralne i witaminy. Ponadto mają sporo błonnika. Warto, więc włączyć kasze do codziennego menu.

Ciekawostka Małgosi:

W daniu użyłam kaszy bulgur oraz makaronu vermicelli.

Vermicelli to chiński makaron. Jego cienkie, przezroczyste nitki znane są, jako makaron sojowy czy makaron chiński. Jest wyrabiany z mąki z zielonej fasolki mung i groszku zielonego. Często dodawany jest do dań w formie smażonej.

Z kolei kasza bulgur znana była na Bliskim Wschodzie już ponad 4000 lat temu. To kasza bogata w związki wspomagające pracę serca, kojące nerwy i obniżające poziom cukru we krwi. Zawiera kwas foliowy- polecana jest kobietą w ciąży i ma największą zawartość błonnika spośród znanych kasz. Jest także najmniej kaloryczna. To kasza otrzymywana z gotowanych, wysuszonych i gniecionych ziaren pszenicy durum, która jest najbardziej wartościową odmianą tego zboża.

Dziś proponuję kaszotto z kaszy bulgur z vermicelli, z pieczarkami krojonymi w naturalnej zalewie Łabimex.

Potrzebujemy:



Przygotowanie:

Na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy posiekaną cebulę. Gdy się zeszkli, dodajemy odsączone pieczarki. Całość podsmażaj ok. 5 minut. Dodajemy kaszę, całość zalej winem i czekamy aż odparuje. Następnie dolewamy ok 125 ml bulionu, czekamy aż kasza go wchłonie i czynność powtarzamy do czasu, aż kasza stanie się miękka i wchłonie praktycznie cały płyn. Na koniec całość przyprawiamy solą i pieprzem.

Danie podajemy z sałatami, porcją mięsa czy ryby, jak w moim przypadku.

Sekret Małgosi:


Do kaszy można dodać pieczoną dynię. Danie stanie się jeszcze bardziej wartościowe w składniki pokarmowe a przy tym wciąż lekkostrawne. Mimo, że dynia uważana jest za warzywo pospolite, kasza będzie wykwintna i zaskakująca. Takie zestawienie, zdawałoby się, banalnych produktów, zaskoczy nawet gości.


Napiszcie, czy używacie w kuchni kaszy bulgur?


Tekst i zdjęcia: Małgosia Żuczek, W garze mieszane

wtorek, 15 grudnia 2015

Sałatka z paluszkami krabowymi – surimi i pieczarkami marynowanymi Łabimex






Jest grudzień. Za oknem pogoda nie wskazuje na to, ale zdecydowanie czuć nadchodzące święta. Na pewno nastrajają do nich świątecznie ubrane witryny sklepów i iluminacje uliczne. Jest pięknie. W kuchni też zaczyna się już wzmożony ruch. Gospodynie układają świąteczne menu, nastawiają zakwas buraczany czy staropolski piernik. Powoli zaczyna się gotować również bigos, w skarpetach za piecem dochodzą swojskie szynki. Tym samym zaczyna się wielkie próbowanie.

Dlatego dziś proponujemy lekką, choć nieco kaloryczną, sałatkę makaronową z paluszkami krabowymi, pieczarkami marynowanymi Łabimex, kukurydzą, dużą ilością majonezu. To danie idealnie nadające się na śniadanie, podwieczorek czy kolację. Przed zbliżającym się obżarstwem sałatkę możemy nawet podać na obiad. Użyte do jej przygotowania paluszki krabowe nie są najzdrowszym produktem, ale wyjątkowo pasują tu smakiem i konsystencją.


Ciekawostka Małgosi:

Paluszki krabowe tak naprawdę nie mają nic wspólnego z krabami. To produkt zrobiony z mielonego mięsa ryb morskich, takich jak mintaj, dorsz i morszczuk. Ich nazwa pochodzi z języka japońskiego i w dosłownym tłumaczeniu oznacza mieloną rybę.

Do przygotowania dania zastosowałam pieczarki marynowane w tradycyjnej zalewie z dodatkiem marchewki i cebuli. Dzięki zastosowaniu prostych produktów najwyższej jakości, pieczarki marynowane są smaczne i idealne dla każdego. Tutaj dopełniają smak makaronu i paluszków krabowych, przełamują smak majonezu. Dodają delikatności.

Potrzebujemy 

  • 250 g paluszków krabowych (surimi)
  • puszkę kukurydzy
  • szklanka makaronu do ugotowania
  • słoik pieczarek marynowanych Łabimex
  • ogórek świeży
  • 2 łyżki majonezu
  • mały pęczek szczypiorku
  • sól, pieprz


Makaron gotujemy w osolonej wodzie, ugotowany odsączamy. Paluszki kroimy na ok 0,5 cm plasterki, ogórek w kostkę a pieczarki na mniejsze części. Odsączamy kukurydzę i siekamy szczypiorek.  Wszystkie składniki dokładnie mieszamy dodając majonez. Sałatkę doprawiamy i podajemy.


Sekret Małgosi:

Jeśli do majonezu dodamy jogurt typu greckiego, w stosunku 1 : 1, uzyskamy nieco mniej kaloryczną sałatkę.

Do podstawowych składników: makaronu i paluszków krabowych możemy dodać groszek, krojoną w kostkę rzodkiewkę, koperek, krojony ananas z puszki. Za każdym razem sałatka będzie inna i za każdym równie dobra.

piątek, 16 października 2015

Posiłek regeneracyjny - z czym to się je?




Na dworze jest coraz zimniej bywa, że pogoda nie dopisuje. Niestety to nie zwalnia nas z chodzenia do pracy. Żeby być wydajnym oraz zadbać o swoje zdrowie powinniśmy, zatem dostarczyć do organizmu odpowiednią ilość kalorii, składników pokarmowych oraz wody, o której niestety większość osób zapomina.

W tym celu powinniśmy jeść bardziej kaloryczne i zbilansowane, tzw. posiłki regeneracyjne. Są to bezpłatne posiłki, wydawane przez pracodawcę w procesie świadczenia pracy w uciążliwych warunkach, co jest regulowane przez przepis art. 232 Kodeksu pracy oraz przepisy Rozporządzenie Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów.  Posiłki regeneracyjne powinny być wydawane w okresie zimowym, od 1 listopada do 31 marca szczególnie, jeśli praca wykonywana jest na otwartej przestrzeni a wydatek energetyczny spowodowany wysiłkiem fizycznym jest wyższy niż 1500 kcal mężczyzn i powyżej 1000 kcal u kobiet.

Pracodawca zapewnia posiłki pracownikom wykonującym prace:

  • związane z wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 2000 kcal (8375 kJ) u mężczyzn i powyżej 1100 kcal (4605 kJ) u kobiet,
  • związane z wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i powyżej 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet, wykonywane w pomieszczeniach zamkniętych, w których ze względów technologicznych utrzymuje się stale temperatura poniżej 10oC lub wskaźnik obciążenia termicznego (WBGT) wynosi powyżej 25oC,
  • związane z wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i powyżej 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet, wykonywane na otwartej przestrzeni w okresie zimowym; za okres zimowy uważa się okres od 1 listopada do 31 marca, 
  • pod ziemią.


Posiłki profilaktyczne powinny zawierać:

  •  około 50-55% węglowodanów, 
  • 30-35% tłuszczów,
  • 15% białek.

Powinny one posiadać wartość energetyczną ok. 1000 kcal (4187 kJ) i być wydawane w formie jednego dania gorącego w czasie regulaminowych przerw w pracy – w zasadzie po 3-4 godz. pracy.
To bardzo ważne żeby utrzymać odpowiednią formę organizmu przez cały dzień, szczególnie przy ciężkiej pracy. 

Co firma Łabimex przygotowała na posiłki regeneracyjne?


Z myślą o posiłkach regeneracyjnych firma Łabimex stworzyła kilka dań gotowych, które dostarczają kalorie, energię i składniki odżywcze, nie obciążając przy tym organizmu. Dania przygotowane są również z myślą o osobach, które cenią sobie dobre i szybko przygotowane dania, w oparciu i sprawdzone, znane i cenione przepisy tradycyjnej kuchni polskiej. W przygotowaniu potraw użyto wysokiej jakości produktów dla uzyskania wyjątkowego dania o aromatycznym zapachu i wyjątkowym smaku, do którego z przyjemnością będzie się wracało.

Poszczególnie propozycje posiłków regeneracyjnych komponowane są z produktów dostarczanych przez lokalnych rolników z Wielkopolski, z bazy produktowej firmy, poddawanych kontrolom jakości. Dzięki najlepszym składnikom firma ma pewność otrzymania wysokiej jakości produktu. Takiego, który dostarcza nie tylko przeżyć smakowych, ale również odpowiednich wartości pokarmowych i kalorii, tak potrzebnych do utrzymania energii i siły przez cały dzień.


Przykładowe posiłki regeneracyjne:


 Flaki wieprzowe po zamojsku   Kiełbaski w sosie meksykańskim



 Żeberka wieprzowe w kapuście  Leczo pieczarkowe


czwartek, 10 września 2015

Makaron z sosem pomidorowym i pieczarkami naturalnymi krojonymi Łabimex




Zauważyliśmy, że na naszym blogu królują makarony. Nic dziwnego, bowiem smakują każdemu. Dania z użyciem gotowego makaronu są szybkie i smaczne. Tak samo jak produkty Łabimexu. Makaron pasuje do każdego sosu, jest idealny do zupy. Chłonąc smaki potrawy wspaniale komponuje się, głównie w daniach obiadowych.

Wiecie jednak skąd przywędrował do nas makaron?



Wszyscy uważają, że to włoski „wynalazek”. Nic bardziej mylnego. Najstarszy makaron archeolodzy odkryli w Dolinie Żółtej Rzeki, w Chinach. Wymyślili go rolnicy, którzy uprawiając zboża zaczęli szukać metod ich obróbki i nowych możliwości wykorzystania. Długość najstarszych znalezionych nitek wynosiła ok 20 cali. Nawet na malowidłach, które zostały odkryte w etruskich grobowcach widnieją rysunki narzędzi używanych do produkcji makaronu. To przesądziło o ustaleniu prawdziwego źródła pierwszego makaronu.

Nieco później pierwsze makarony zaczęli gotować Grecy oraz Arabowie, którzy wymyślili długie nitki puste w środku, suszone na słońcu, dla uniknięcia formowania makaronu za każdym razem na nowo.

Do Włoch, skąd makaron rozprzestrzenił się na cały świat, zyskał na znaczeniu i splendorze, makaron przywieźli Arabowie. Najstarszy, znaleziony we Włoszech makaron pochodzi z Palermo, z IX w. Stamtąd makaron rozprzestrzenił się na cały kraj, bowiem Włosi, w dobie rozwoju urbanistycznego potrzebowali dużo szybkiego, taniego i smacznego jedzenia. Łatwy do zrobienia makaron stał się rozwiązaniem rewolucyjnym. Zaczęły powstawać jego pierwsze wytwórnie, stał się dobrem narodowym. Był powszechnym pożywieniem, głównie ludności najbiedniejszej.

Nasz ulubiony makaron dziś podajemy z sosem ze świeżych pomidorów z ziołami i klopsikami drobiowymi. Do przygotowania dania użyłam pieczarek naturalnych,krojonych Łabimex. Są to naturalne, sterylizowane w lekko słonej zalewie pieczarki, idealnego do zup, sosów, sałatek. Pochodzą z bazy surowcowej firmy Łabimex, od stałych i sprawdzonych producentów, którzy są pod kontrolą firmowych służb surowcowych. Dlatego używając pieczarek Łabimex w swoich daniach mam pewność, że są najwyższej jakości. Lekkie, delikatne, nadają przygotowanemu daniu smak prawdziwych grzybów.


Produkty ma makaron z sosem


  • ·150 g makaronu
  • 300 g świeżych pomidorów
  •  ½ słoiczka pieczarek naturalnych krojonych Łabimex
  •  łyżka masła
  • 1/2 ząbka czosnku
  • średniej wielkości cebula
  •  szczypta ostrej papryki w proszku
  • 1/2 łyżki sosu sojowego
  •  sól i świeżo zmielony pieprz
  • 1/3 łyżeczki oregano w proszku
  • 1 łyżka oliwy
  • 2 łyżki tartego parmezanu lub innego twardego sera
  • posiekane zioła (oregano, bazylia, nieco szałwii, kilka listków mięty)


Produkty na klopsy

  •  400 g mięsa drobiowego
  •  5 gałązek świeżego oregano, oderwane listki
  •  sól i pieprz
  •  1/2 łyżeczki zmielonego kardamonu
  • 5 łyżek tartego Parmezanu


Makaron ugotujemy al’dente w osolonej wodzie. Odcedzamy zachowując około 4 - 5 łyżek wody z gotującego się makaronu.
Pomidory sparzamy i obieramy ze skórki. Kroimy na ćwiartki, usuwając szypułki, sok i nasiona z komór. Miąższ kroimy w kostkę.
Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy przeciśnięty przez praskę, posiekaną cebulę. Podsmażamy kilkanaście sekund, dodajemy sos sojowy, sól i pieprz, oregano. Smażymy mieszając przez około minutę. Następnie dodajemy pomidory, odsączone pieczarki, oliwę i na większym ogniu gotujemy wszystko przez około 1 - 2 minuty.
Dodajemy ugotowany makaron oraz około 4 łyżek wody, którą zostawiliśmy z gotującego się makaronu. Mieszamy do połączenia się smaków.
Mięso doprawiamy solą, pieprzem i mieszamy z kardamonem oraz parmezanem. Formujemy ok 6 - 9 kotletów, które układamy na dobrze rozgrzanej patelni grillowej. Grillujemy po ok 3 min z każdej strony.
Makaron z sosem podajemy z pulpetami, wszystko posypujemy parmezanem i siekanymi ziołami.

Rada Małgosi:



Nie wiecie jak ugotować makaron? Mam na to radę. Ja, w głębokim garnku zagotowuję dużo wody. Gdy woda zagotuje się dodaję łyżeczkę soli. Absolutnie nie dodaję oliwy, oleju itd. ponieważ sos z oblepionego tłuszczem makaronu będzie spływał. Do wody wkładam surowy makaron. Gotuję go pod przykryciem ok 5 minut. Po tym czasie garnek zestawiam z ognia a makaronowi pozwalam „dojść” do odpowiedniego stopnia al’dente.



Autor: Małgosia Żuczek - W Garze mieszane